Maraton do góry nogami – Australia-Sydney
Opowieści z wyprawy. Plaża Bondi Fantastyczny pomysł „Ojców Dyrektorów” Norberta i Roberta naszej wyprawy, aby dzień po maratonie tutaj przyjechać. Spotkałem Piotra z Wrocławia wraz z jego wenezuelską pięknością. Kaziu jak zobaczyłem na twoich plecach POLSKA …musiałem ciebie zaczepić – mówi Piotr. Wiesz Piotrze, że mam we Wrocławiu zaliczonych siedem maratonów? Plaża była mi potrzebna, dopiero tutaj wychodziło ze mnie maratońskie zmęczenie i egoistyczne zadowolenie…”twarde bydlę jesteś Kaziu”. Tutaj także z radością pokazałem nie tylko Polskę ale i moją Gminę Obrowo, Smogorzewiec i Województwo Kujawsko – Pomorskie, które ufundowało… Dowiedz się więcej »Maraton do góry nogami – Australia-Sydney









