Moje Pasje

Bieg Piastów 2014

Jeszcze tam wrócę ! Kiedy śniegu bywało jeszcze dużo ( śnieżne zimy), z powodzeniem uprawiałem na siermiężnym sprzęcie, narciarstwo biegowe. Nagle pomysł ! …może pojadę na bieg 50 km do Jakuszyc? Pojechałem. Pech… zabrakło śniegu i wystarczyło go tylko na 10km. Sentymentalnie jednak wyjazd udany. Odświeżenie miejsc spędzonych razem z bliską osobą jeszcze w narzeczeńskich czasach. Poznałem także legendę – organizatora tego biegu Pana Komandora Juliana Gozdowskiego. Gdzie jesteś Zimo no gdzie ?!

Nowy Targ – Zakopane Maraton

Jak się człowiek uprze… to wykona. Muszę tam pobiec !  Nie byłem nigdy w Zakopanym. Mówią, że trudny maraton.  Chciałem poświęcić kilka dni na aklimatyzację i zwiedzanie. Życie jednak koryguje. Huragan, który przeszedł nad Gminą Obrowo wyrządził wiele szkód. Najwięcej we wsi Zawały. Musi się odbyć nadzwyczajna sesja Rady Gminy. Opóźniam wyjazd . Trochę przy tym było biegania, ale się udało. Sesja była potrzebna, aby jak najszybciej pomóc poszkodowanym –  tym samym spełnić obowiązki radnego. Zakopane2015. Poznałem ciekawych ludzi z Zakopanego i trasy maratonu. Najsympatyczniejsza  była Pani Zofia, która wiele… Czytaj więcej »Nowy Targ – Zakopane Maraton

Rio de Janeiro

(-)”…Biegam na pokładzie codziennie po wyjściu z portu Durban. Z daleka mam widok na skałę przylądka Cape Town. 31 stycznia: dzisiaj kończę 40 lat. Dziwne to urodziny, gdzieś na dole globusa pod cyplem Afryki, w drodze do Brazylii. 4 lutego: choruję kilka dni. Ogólne osłabienie. 15 lutego: stoimy w porcie Vila Do Conde, obok portu Belem ( dorzecze Amazonki) w Brazylii. Zamknąłem pętlę wokół globusa już po raz drugi. Jestem jak głodny człowiek spragniony jedzenia i picia, bardzo pragnę biegania po ziemi. Na dodatek czuję wszystkimi zmysłami cudowną brazylijską dżunglę.… Czytaj więcej »Rio de Janeiro

Historia pewnej fotografii.

ADELE Z PENNY LANE Nie jestem pierwszy raz na tej ulicy. Wybrałem jednak inną trasę. Po prawej stronie mam Sefton Park. To tutaj w czasie w latach swej młodości bywał Ringo Starr. Jest przepiękna polana, gdzie często odbywają się imprezy. Moim zadaniem dzisiaj jest dojechać do słynnego fryzjera, o którym śpiewa zespół właśnie w piosence „Penny Lane”. Fryzjer. Wchodzę – lecz to nie ten. – Musisz przebiec skrzyżowanie – mówi.  Tak, ale to już nie jest faktycznie ta ulica. Tamten fryzjer jest na Smithdown Place. Od niej biegnie ulica Church… Czytaj więcej »Historia pewnej fotografii.

Dwa marsze jedna radość

Mój autorski projekt jest prosty: chodź i zaproś innych. Robię to od maja 2014 roku. Zaraziłem „łażeniem” także mieszkańców toruńskiej Skarpy. Zostawiłem tam 3 lata promocji ruchu i radości z niego. Do dnia dzisiejszego  spotkacie grupę w każdy poniedziałek i piątek udające się do pobliskiego lasku za Szpitalem Dziecięcym. Natomiast w Gminie Obrowo chodzimy w każdą sobotę w Smogorzewcu. Zapraszają mnie także inne stowarzyszenia i fundacje do promocji ruchu, jako najtańszego lekarstwa na zdrowie. Ruch czyni cuda ! Przedstawiam  materiał dotyczący dwóch marszów w Smogorzewcu i Brzozówce w dniu 18.01.2020

Na deptaku w Ciechocinku

Pełne wrażeń dwa dni w Ciechocinku. Moim „uczniom” za piękne marsze z kijkami Dziękuję !

Historia pewnej fotografii

Może to była połowa lat 80-tych? Biegnę nasze kółko za Szpitalem Dziecięcym „Na Skarpie”. Słyszę wybuchy, dobiegam, to samochód badawczy Geofizyki z Torunia. Co to będzie – pytam? – autostrada panie. Nie doczekam pewnie – odpowiadam. Potem media donoszą ,że rozpoczęto budowę autostrady. Jednym z inżynierów dość ważnych, był mój sąsiad z ulicy Prejsa osiedla „Na Skarpie” w Toruniu. Uprosiłem go, że po zaschniętych betonowych chodnikach i jezdniach mogliśmy biegać, aż na drugi brzeg Wisły. Mieliśmy tam swoje treningi wraz z Zbigniew Gęsicki, Marian Czyżniewski, Jurek Stawski, i wielu innych… Czytaj więcej »Historia pewnej fotografii