Trochę mi smutno, Piotra zabrano do BUS-a technicznego. Jednak jako stary marynarz jestem odporny na „rozłąki”. Wieczorem znowu będziemy wspólnie się posilać i pić dobre wino, na dobry sen. Wbiegamy w dolinę Loary, a tutaj nie tylko piękne zamki, ale i przyroda przyjazna. Do naszego BUS-a zamustrowali Jakub i Dawid. Młoda generacja jest ok. trzeba jednak umieć do niej dotrzeć. Nauczyli mnie tego w maratońskich peletonach, wzajemny szacunek i wysłuchanie to podstawa polubień i przyjaźni wśród biegających. Tak też traktuję naszego fotografa i oficera prasowego. Sympatyczne spotkania z miejscowa ludnością, piękne krajobrazy i pogoda sprawia, że czujemy się super. Zdjęcia są dowodem naszej radości.
Bartek w przerwach na odpoczynek „pracuje”Piękne miejscaFajnie,że mamy przerwy, czas na podziwianieNo jak tutaj się oprzeć „małolacie” Ani na wygłupy 🙂Piotra także „wzięło”No i SebastianaPiękne błoniaLoaryPozostałości po mościePsiarze zawsze się porozumiejąChica w całej okazałości i elegancka jej PaniTak jak na naszym Punkcie Widokowym ŁĘG OSIEKTomek nasz poliglota myślami w domu 🙂Znowu inne oblicze LoaryTakie widokiJak pocztówkaZbiorowy luz z sesją fotograficznąZabraniałem wejścia na mur…nie posłuchaliNo i dalej stojąTrochę to niebezpiecznePiotrek szczęśliwyInformacja jest najwazniejszaSebastian odpoczywaNiech kręgosłup odpocznieNadchodzi silna burzaAnia i Mariusz na tle zachodzącego słońcaUjęcie IIGosia żona Szefa skromna, ale to motor działańRoztańczona AniaKaziu zróbmy sobie zdjęcie, no i zrobilismy